wtorek, 29 września 2020

Dobre mecze w Działdowie


Kolejny raz w Działdowie i kolejny raz przeciwko Yankees Działdowo, jednak tym razem w ramach rozgrywek I ligi baseballu. Przeciwnicy zdecydowanie słabsi niż przed tygodniem, ale to nie znaczy, że była to łatwa przeprawa. Nasza gra po prostu była również bardzo dobra. Prognoza sprawdziła się idealnie, bo oberwanie chmury nastąpiło pod koniec drugiego meczu i stąd też drugi mecz został zakończony przed czasem (po 6 zmianach). 

poniedziałek, 21 września 2020

Pierwsze mecze bez hita


W minioną niedzielę byliśmy w Działdowie, gdzie podejmowaliśmy miejscowych Yankeesów w ramach Bałtyckiej Ligi Baseballu. W końcu udało się wygrać oba mecze i podnieść nieco morale drużyny. Moja forma całkiem ok, ale na pałce po raz pierwszy w tym sezonie nie wybiłem hita. No cóż... nie mój dzień, zdarza się. 

poniedziałek, 31 sierpnia 2020

W końcu dobre mecze.... szkoda, że przegrane

Nawiązując do tytułu: W końcu dobre mecze w moim wykonaniu. Żeby była jasność. W minioną niedzielę w Osielsku rozegraliśmy dwumecz przeciwko Dębom Osielsko. Niestety oba mecze przegraliśmy i to minimalnie. Szkoda, wielka szkoda, bo nasze nadzieje i szanse na fazę play-off w BLB maleją z meczu na mecz. Oba mecze były dobre i mogły się podobać. Było zacięcie do samego końca. I co najważniejsze - to pierwsze mecze w tym sezonie w moim wykonaniu których naprawdę mogę być zadowolony. Ale po kolei.

niedziela, 23 sierpnia 2020

Słabo na pałce, dobrze w obronie

W dniu dzisiejszym, Piraci zainagurowali rozgrywki w I lidze baseballu. Mecze rozgrywane były w Kutnie, co mnie cieszy, bo to najbliższa baseballowa destynacja z Bełchatowa, raptem 1,5 godziny jazdy. Mecze mogły się podobać, zwłaszcza pierwszy.

czwartek, 20 sierpnia 2020

Otwarcie sezonu 2020 za nami!

W minioną niedzielę, 16 sierpnia 2020 w Miejskiej Górce zainaugurowaliśmy tegoroczny sezon baseballowy. Piraci Władysławowo podejmowali Goats Poznań w Bałtyckiej Lidze Baseballu. Rok temu bez większych problemów dwukrotnie zwyciężyliśmy z poznańską drużyną. W tym roku było zgoła inaczej. Ale po kolei.

Piraci Władysławowo - Goats Poznań 5:18
Bardzo kiepskie otwarcie w naszym wykonaniu.  Co z tego, że to my wyszliśmy na prowadzenie 4:0, skoro z każdą kolejną zmianę dostawaliśmy coraz większe bęcki. Nasi miotacze byli po prostu odbijani, a obrona zagrała jeden z najgorszych meczy chyba w historii Piratów. Tym sposobem zasłużenie przegrywamy 18:5 ze zdecydowanie lepszym Poznaniem.
Moja gra w tym meczu również pozostawiała wiele do życzenia. Byłem jakiś zamulony. Dwa błędy podczas biegania po bazach, ponadto kilka błędów na 1 bazie. Zagraliśmy bodajże 5 zmian w ataku i 4 zmiany w obronie. Cały mecz spędziłem na 1 bazie.
W ataku: 
BB
BB
1 baza po errorze
Złapany na pick-offie