Czekałem z tym postem na statystyki od "Baseball in Poland", ale coś topornie to idzie, więc nie będę dalej czekał. I żeby nie było - nadal polegam głównie na swoich zapisach, bo wiem jak w Polsce wygląda poziom sędziów, także zapisowych, ale... zaliczyłem debiut na górce miotacza i głównie ta statystyka mnie interesowała. Może zedytuję posta, jeśli się coś pojawi.
Mecze, które opisuję miały miejsce 10 maja w Katowicach i podejmowaliśmy Barons Wrocław. Niestety po raz kolejny muszę ponarzekać na sędziów. Jeden z sędziów to ten sam co ostatnio. Sytuacja skandaliczna: bazy pełne, 0 autów, strike out, łapacz nie łapie piłki, która leci pod back stop. Wg. przepisów w takiej sytuacji biegacz nie może biec na 1 bazę, bo jest strike out (mógł by, gdyby były 2 auty), tymczasem zawodnik Barons biegnie i wszyscy biegacze się przesuwają o 1 bazę. I co? Nic. Cisza, nikt nic nie mówi, gramy dalej. Nasz trener również tego "nie zauważył". Ja z prawego zapola krzyczałem, ale miałem słabe przebicie. Psuje to obraz polskiego baseballu i jest zwyczajnie denerwujące.
Tymczasem ostatnie mecze z Silesią Rybnik, które miały odbyć się 17 maja - zostały przełożone z powodu złych warunków atmosferycznych.




