Baseball ponad wszystko
piątek, 21 sierpnia 2026
WLB Awans do play-off - vs Sharks
wtorek, 11 sierpnia 2026
WLB Pierwsza porażka - vs Raptors
Biję obecnie chyba rekord jeśli chodzi o długość bez treningu, bo nie trenowałem chyba od końcówki czerwca lub początku lipca, więc już prawie 1,5 miesiąca. Ale paradoksalnie gra mi się całkiem dobrze, przynajmniej w ataku. I tak też było tym razem, podczas kolejnej kolejki Wrocławskiej Ligi Baseballu w dniu 07.08.2026r. Niestety mieliśmy problem ze składem. Mieliśmy zaledwie 8 osób, więc 2 dodatkowe były wypożyczone. Dodatkowo na 4 miotaczy, których mamy w drużynie, dwóch najlepszych było nieobecnych (z czego jednego chyba już nie będzie do października). A przy zasadzie, że miotacz może spędzić na górce maksymalnie 2 zmiany - zrobiło się ciężko. No i na koniec może o przeciwniku, który jest jedną z lepszych ekip w WLB i zajmuje zasłużone 2 miejsce, jednak jestem pewien, że z obecnością naszego trenera i miotacza jesteśmy w stanie z nimi wygrać i mam nadzieję, że trafimy na nich w półfinale. Ale do brzegu.
środa, 22 lipca 2026
WLB - vs Team Korea
Kolejny i ostatni mecz w lipcu miał miejsce w dniu wczorajszym we Wrocławiu w ramach Wrocławskiej Ligi Baseballu. Oj, długo musieliśmy czekać na kolejny mecz, bo przypomnę, że graliśmy Opening Day w kwietniu. W maju nasz mecz został przełożony przez pogodę, a w czerwcu bo nie mieliśmy składu. Tak więc wczoraj po pracy ok. 16:30 ruszyłem do Wrocławia, gdzie zameldowałem się ok 18:35. Czas na przebranie się i chwilę rozgrzewki i zaczęliśmy mecz punktualnie o 19:30. Naszym przeciwnikiem był Team Korea, czyli drużyna składająca się z samych Koreańczyków, którzy mieszkają i pracują we Wrocławiu. To jedyna drużyna w WLB, która nie brała udziału w drafcie, a pozwolono im grać po prostu jako jedna ekipa z góry zgłoszona.
wtorek, 14 lipca 2026
Debiut Dziadów - 18 zmian & 3 mecze jednego dnia
Debiut Dziadów Katowice stał się faktem. W minioną niedzielę, 12 lipca w Katowicach rozegraliśmy mini turniej baseballowy, będący inauguracją dla nowej podsekcji Rawy - Dziadów Katowice. Ponieważ na razie jesteśmy organizacyjnie w powijakach, zdecydowaliśmy się przywdziać stare jerseye moro Rawy z napisem Katowice, bo nie są one już używane przez pierwszy skład od kilku lat. A na przyszły rok prawdopodobnie będziemy mieli nowe. Na meczu stawili się prawie wszyscy główni gracze, którzy zadeklarowali się grać, choć cały czas dostajemy kolejne wiadomości, bo chętnych jest więcej.
Pomimo kiepskich prognoz, udało się komfortowo zagrać, a deszcz padał chwilowo i to tak, że nie trzeba było przerywać meczy. Do Katowic przyjechali Kings Kraków i drużyna z USA: Devils. Amerykanie i to nie byle jacy, bo większość to prawdziwe dziadki-emeryci, którzy mieli po 60-70 lat. Oczywiście było także kilku młodszych, a także bardzo młodych (wnuków lub synów), ale generalnie średnia wieku drużyny z USA z pewnością przekraczała 50 lat. W związku z tym graliśmy z nimi bez kradzieży baz i bez biegania po przerzutach catchera. To była jedyna dodatkowa zasada, która była stosowana w meczu z Devils USA.




