poniedziałek, 7 września 2026

Dziady zwyciężają - vs Warsaw Dragons

 

W minioną niedzielę, 6 września w Żorach - Dziady Katowice podejmowali Warsaw Dragons w dwumeczu towarzyskim. Co ciekawe całą organizacją wydarzania zajmowałem się ja i była z tym masa problemów. Aż przypomniały mi się czasy KSSP Bełchatów dekadę temu. Najpierw był problem z terminem, akurat i u mnie i u wielu zawodników wrzesień jest dość mocno zajęty. Najlepszym terminem okazał się pierwszy weekend września, czyli 5-6, ale ponieważ we wstępnym planie ligi Challenger, 5 września Rawa miała grać na boisku w Katowicach, skupiliśmy się na 6 września, czyli niedzieli.

Kiedy już wybraliśmy termin, to rozpocząłem rozpytywanie ludzi czy będziemy mieli skład. Gdy zgłosiło mi się 9 osób, rozpocząłem poszukiwania przeciwnika. Gdy znalazłem przeciwnika - okazało się, że zaszły zmiany i 5 września na boisku nikt nie gra, ale za to 6 września Rawa gra swoje mecze play off w regionalnej lidze Czeskiej. Dodam, że początkowo planowaliśmy mini turniej w 3 drużyny: Rawa, Dziady, Dragons. W związku z tym rozpoczęliśmy poszukiwania nowego boiska i na szczęście udało się w Żorach. W kolejnym kroku znów rozpytywałem ludzi czy zmiana miejsca na Żory nie wpłynie na ich obecność, a gdy mi wszyscy potwierdzili to napisałem do Dragons o zaistniałej sytuacji. Ogólnie dość mocny galimatias, ale wszystko dobrze się skończyło. 

Choć z tego co słyszałem to i w Dragonsach wyszły nieprzewidziane okoliczności. Jednej wiodącej osobie żona zaczęła niespodziewanie rodzić, kilka osób się wykruszyło w ostatniej chwili i ostatecznie pojawili się 9 zdolnych do gry (+1 kontuzjowany). Na drugi mecz mieli już tylko 8 osób, bo jeden musiał uciekać, ale my akurat mieliśmy 10 osób, więc jedną osobę im wypożyczyliśmy. I tak doszło do tych meczy w małych bólach po drodze. 

Jeśli chodzi o sędziów to załatwiliśmy dwóch dzieciaków z Żor. Zrzuciliśmy się im na wynagrodzenie, więc wszystko było dopięte. Ustaliliśmy, że gramy 2 mecze po 7 zmian bez limitu czasowego, ale z mercy rule z PLB. Dodatkowo przy 5 obiegach - następuje automatyczna zmiana bez 3 autów. Zapraszam na relację, bo były to dość ciekawe mecze. 

czwartek, 3 września 2026

WLB przegraliśmy wygrany mecz - vs Warriors

W miniony wtorek, 1 września udałem się tradycyjnie już przed 17 w stronę Wrocławia na kolejną kolejkę Wrocławskiej Ligi Baseballu. Przeciwnik był z górnej półki, bo drużyna Warriors jako jedyna miała komplet zwycięstw, a mecz z nami to był ich ostatni, siódmy mecz rundy zasadniczej. Z naszej ekipy mieliśmy 8 osób + 3 dodatkowe nas wspierały z innych ekip. Niestety to jeden z tych meczy, które chciał bym zapomnieć, a pewnie zapamiętam go do końca życia. Zapraszam na relację. 

poniedziałek, 24 sierpnia 2026

Zimny prysznic - Dziady vs Rawa vs Giganci

 

W minioną sobotę odbył się towarzyski turniej baseballowy w Katowicach, gdzie kolejne 2 mecze zagrała moja nowa ekipa - Dziady Katowice. Niestety początki są ciężkie... bardzo ciężkie. Na meczach pojawiliśmy się 9-osobową kadrą i nie poszło nam tak dobrze jak ostatnio. Czeka nas wiele pracy, ale do brzegu. Zapraszam na małą relację, oczywiście standardowo z mojej perspektywy. 

piątek, 21 sierpnia 2026

WLB Awans do play-off - vs Sharks

 


Wczoraj standardowo ok. 16:40 ruszyłem w stronę Wrocławia na kolejny mecz Wrocławskiej Ligi Baseballu. To już mój czwarty wyjazd i o ile jazda na mecz jest spoko i czas szybko mija, bo jadę w dzień i człowiek nie może się doczekać meczu. Tak powrót jest nużący i męczący. Docieram do domu zazwyczaj przed 24, ale prysznic, itp. i spać idę grubo po 24. 

Był to dość ważny dla nas mecz w kontekście gry w play-offach (miejsca 1-4), bowiem po ostatniej porażce zajmowaliśmy 4 lokatę, a nasi przeciwnicy 5. Nasza ewentualna porażka może nie przekreśliła by naszych szans, ale na pewno wydłużyła by drogę. Natomiast udało się pewnie wygrać po nerwowym początku i prawdopodobnie tym meczem przypieczętowaliśmy awans. Teraz będzie bitwa o jak najlepsze miejsce. 

wtorek, 11 sierpnia 2026

WLB Pierwsza porażka - vs Raptors

Biję obecnie chyba rekord jeśli chodzi o długość bez treningu, bo nie trenowałem chyba od końcówki czerwca lub początku lipca, więc już prawie 1,5 miesiąca. Ale paradoksalnie gra mi się całkiem dobrze, przynajmniej w ataku. I tak też było tym razem, podczas kolejnej kolejki Wrocławskiej Ligi Baseballu w dniu 07.08.2026r. Niestety mieliśmy problem ze składem. Mieliśmy zaledwie 8 osób, więc 2 dodatkowe były wypożyczone. Dodatkowo na 4 miotaczy, których mamy w drużynie, dwóch najlepszych było nieobecnych (z czego jednego chyba już nie będzie do października). A przy zasadzie, że miotacz może spędzić na górce maksymalnie 2 zmiany - zrobiło się ciężko. No i na koniec może o przeciwniku, który jest jedną z lepszych ekip w WLB i zajmuje zasłużone 2 miejsce, jednak jestem pewien, że z obecnością naszego trenera i miotacza jesteśmy w stanie z nimi wygrać i mam nadzieję, że trafimy na nich w półfinale. Ale do brzegu.