W miniony wtorek, 1 września udałem się tradycyjnie już przed 17 w stronę Wrocławia na kolejną kolejkę Wrocławskiej Ligi Baseballu. Przeciwnik był z górnej półki, bo drużyna Warriors jako jedyna miała komplet zwycięstw, a mecz z nami to był ich ostatni, siódmy mecz rundy zasadniczej. Z naszej ekipy mieliśmy 8 osób + 3 dodatkowe nas wspierały z innych ekip. Niestety to jeden z tych meczy, które chciał bym zapomnieć, a pewnie zapamiętam go do końca życia. Zapraszam na relację.
