Jako drużyna grająca już 3 sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce, zmagania w Pucharze Polski rozpoczęliśmy od 1/8 finału. Krakowianie w 1/16 finału pokonali minimalnie Bizony Rzeszów. I niestety trafiliśmy właśnie na Kingsów w 1/8. Dlaczego niestety? Bo gramy z nimi w jednej dywizji w PLB, więc po prostu dla mnie to już za dużo z jedną drużyną, robi się zbyt przewidywalnie. Zdecydowanie wolałem trafić na Demony Miejska Górka, choć wiem że jeśli chodzi o awans dalej, to lepiej że wylosował się Kraków.
Ale do brzegu. Czwartego czerwca w czwartek, w Boże Ciało wyjechałem w stronę Katowic około godziny 7:30. W nocy padał deszcz, w czwartek miało już nie padać według środowych prognoz, ale te się szybko zmieniły i jednak rano nadal lał deszcz. Ostatecznie około godziny 9 gdy byłem już w Chorzowie dostałem informację, że mecz przełożony z godziny 12 na godzinę 15. Jednak większość drużyny także była na boisku i po prostu poszliśmy do sali konferencyjnej podyskutować o taktyce, sytuacjach na boisku, drużynie. Pogadanka trwała ok 1-1,5h, a potem ruszyliśmy pieszo na drugie śniadanie do Max Burgers. Po posiłku zabraliśmy się do przygotowywania boiska, suszenia, itd. Nie było normalnej rozgrzewki, batting practice, itp. bo po prostu nie było na to czasu. My w sumie sami ogarnęliśmy boisko, chociaż to Kraków oficjalnie był gospodarzem. Ale to już nie istotnie. Mecz rozpoczął się przed godziną 15, bo ok. 14:40. Różnica między ligą a Pucharem Polski jest taka, że tutaj rozgrywany jest tylko jeden mecz, ale za to trwa pełne 9 zmian.
Rawa Katowice - Kings Kraków 9:3Mecz pod naszą kontrolą od samego początku. Rozpocząłem mecz tradycyjnie już na ławce rezerwowych, jednak dostałem informację od trenera, że wejdę w 6 zmianie, czyli mniej więcej w połowie meczu. Trener jeszcze zapytał gdzie wolał bym zagrać to powiedziałem że na 1 bazie mam największe doświadczenie.
Dużą robotę u nas zrobili przede wszystkim miotacze, którzy spisywali się fenomenalnie tego dnia. Ja wszedłem w tej 6 zmianie i ostatecznie rozegrałem 4 pełne zmiany na 1 bazie. Miałem jedno odbicie w moją stronę i pewny aut. Ciekawostka, że był to finałowy aut kończący ten długi, 9-zmianowy pojedynek.
Pop aut
1-base hit. 1 stolen base



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz