Czas rozwiać wszelkie wątpliwości i domysły. W tym roku gram także w drugiej drużynie, a tą drużyną jest
LUMBERJACKS. Brzmi nieznajomo? Może tak brzmieć, bo nie jest to taka normalna, formalna, zarejestrowana drużyna w Polsce. O co w tym wszystkim chodzi i
czym jest ta Wrocławska Liga Baseballu? Nie wiem nawet od czego zacząć, ale spróbuję w tym poście nakreślić co i jak.
Wrocław. Trzecie największe miasto w Polsce pod względem liczby ludności. To tam od lat istnieje drużyna baseballowa najpierw znana jako KSB Wrocław, obecnie pod nazwą Barons Wrocław. Baseball rozwijał się dość prężnie i tak w 2018 roku otwarto boisko baseballowe, które jeszcze mocniej przyśpieszyło rozwój baseballu we Wrocławiu. Zaczęto szkolić różne grupy wiekowe, uformowała się drużyna slowpitcha, uformował się w tym roku drugi skład - ogólnie mnóstwo ludzi ma bądź miało związek z baseballem we Wrocławiu. Stworzyła się gigantyczna baseballowa społeczność.
Wrocławska Liga Baseballu to nie-jako odpowiedź na tą wielką baseballową społeczność. Kilka lat temu zarząd Barons Wrocław postanowił zorganizować regionalną ligę, czyli właśnie WLB. Wszyscy zainteresowani zawodnicy mogli się zapisywać do rozgrywek - każdy. Nieważne jaki masz poziom - mogłeś się zapisać. Na etapie zapisów przyjmowano także deklarację czy chcesz być trenerem. Na podstawie tych deklaracji i opinii zarządu - typowano ile uda się uformować drużyn (tak po 12 osób w każdej) oraz typowano trenerów dla tych drużyn. Od początku przyjęto, że drużyny mają mieć nazwy anglojęzyczne, także dlatego że sporo zawodników jest nie z Polski.

Gdy uzgodniono już trenerów i liczbę drużyn następowała kolejna faza, czyli draft. Spośród wszystkich zawodników, trenerzy po kolei wybierali po jednym zawodniku do swojej drużyny. Przyjęto system wężykowy, czyli trener numer 1 wybierał jednego zawodnika i tak po kolei, aż dotarliśmy do trenera numer 8 - on wybierał dwóch zawodników, a potem szło to z powrotem, czyli od trenera 7 do 2 po jednym zawodniku i trener 1 - dwóch zawodników. I tak w kółko, aż wyczerpie się pula zawodników.
To właśnie z draftu narodziły się składy Wrocławskiej Ligi Baseballu. Nie wiem dokładnie kiedy odbyła się pierwsza edycja WLB, być może był to rok 2022, a może i jeszcze wcześniej. Od tamtego momentu co rok była kolejna edycja, choć nie wszystkie były tak mocno rozpropagowane. W 2025 WLB się nie odbyła, choć była o tym dyskusja, jednak dzięki temu, w tym sezonie 2026 liga ruszyła w rekordowym składzie - aż 8 drużyn to absolutny rekord! Jedyny wyjątkiem jest Team Korea - złożony z samych Koreańczyków mieszkających we Wrocławiu. Oni nie wzięli udziału w drafcie. Drużyny w sezonie 2026 prezentują się następująco:
Bananas
Buccaneers
Korea Team
Lumberjacks
Raptors
Rats
Sharks
Warriors
Niedługo po ogłoszeniu składów został przedstawiony pierwszy terminarz, a także regulamin ligi. No właśnie apropo reguł, to są tutaj pewne zmiany względem normalnego baseballu. Głównie chodzi o to, aby dać szansę wszystkim, żeby nie było dominacji miotaczy Ekstraligowych, bo jak wspomniałem w lidze tej grają wszyscy - początkujący i profesjonaliści. Oto główne zmiany względem normalnych reguł baseballowych:
- Limit 2 godziny na mecz - jeśli kolejna zmiana miała by się zacząć po 1 godzinie i 50 minutach meczu - to już się jej nie zaczyna. Generalne mecze są zaplanowane na około 2 godziny, a ponieważ gramy w tygodniu to dość ważne, aby każdy mógł sobie zaplanować ile go nie będzie i kiedy wróci do domu. Jeśli mecz był by szybki to gra się maksymalnie 7 zmian.
- Mecz może się zakończyć remisem. W takim przypadku obie drużyny otrzymują po 1 punkcie. Za zwycięstwo są 2 punkty, a za porażkę 0 punktów.
- Limit 5 obiegów na zmianę. Jeśli zanim obrona zrobi 3 auty, drużyna atakująca zdobędzie w danej zmianie 5 punktów - następuję automatyczna zmiana stron. Wyjątkiem jest odbicie homerun bądź ground rule double. Wtedy liczy się wszystkich biegaczy, którzy zbiegli z baz.
- Limit miotania. Jeden zawodnik może miotać maksymalnie 2 zmiany na górce miotacza. Dodatkowo miotacz, który gra na pozycji miotaczca w PLB - może miotać maksymalnie 1 zmianę. Dodatkowo 3 zagraniczni miotacze z Wrocławia mają całkowity zakaz miotania w WLB. Limity miotania resetują się po 6 zmianach, czyli miotacz, który zaczynał mecz i miotał 2 zmiany, może wrócić na górkę w ewentualnej 7 zmianie.
- Zmiany powrotne są dozwolone. Dodatkowo odbijać mogą wszyscy zawodnicy, tj. np. 12 osób po kolei, pomimo że w polu gra 9 osób.
- Istnieje możliwość transferów awaryjnych, gdy jakaś drużyna nie może skompletować składu, może pożyczyć zawodnika. Jeśli jednak nie ma nikogo, to może grać w 7 bądź 8 osób, z tym że w polu jest wtedy mniej osób + gdy przychodzi ich kolej odbijania zapisuje się brakujące osoby jako automatyczne auty.
- Minimalny wiek do grania to 14 lat, z czego od 16 lat trzeba odbijać już drewnem.
To chyba najważniejsze takie zmiany względem standardowych rozgrywek. Oczywiście każda drużyna ma
swoje stroje (bez numerów).
Czapki są wspólne dla całej ligi WLB jak na zdjęciu obok. Piłki, boisko, oświetlenie - wszystko zapewnia organizator. Oczywiście jest również składka od każdego gracza po
200 PLN.
8 drużyn. Sezon zasadniczy to każdy z każdym po jednym meczu. Do fazy finałowej awansują drużyny z miejsc 1-4. Półfinały to 1 miejsce VS 4 miejsce i 2 miejsce VS 3 miejsce. Przegrani grają o 3 miejsce. Wygrani grają finał. Analogicznie grają miejsca 5-8 o miejsce 5 i 7. Wszystkie mecze w fazie finałowej to jeden mecz. Sezon zasadniczy przewidziany jest bodajże do połowy sierpnia, a finałowy na wrzesień/październik.
Podsumowując: 7 meczy w fazie zasadniczej i 2 mecze w fazie play-off. Łącznie 9 meczy. W przeciwieństwie do Polskiej Ligi Baseballu nie gra się tutaj dwumeczów, więc można by rzec 9 wyjazdów = 9 meczy. Mecze rozgrywane są we wtorki i piątki około godziny 19-20.
-----
Myślałem o WLB już kiedyś, ale w sumie nie wiedziałem czy taka osoba spoza Wrocławia może się zapisać i tak jakoś czas leciał. Ja i tak miałem sporo meczy, więc jakoś tak się te myśli o dopisaniu rozmyły. Aż nadszedł rok 2026, gdzie w PLB zagramy 16 meczy w sezonie zasadniczym.
Dość niewiele. Dodatkowo na dwa mecze - gram zazwyczaj w jednym.
W moim odczuciu tej gry jest za mało w moim życiu. Brakuje mi jej. I właśnie dlatego, aby więcej grać - pomyślałem aby się dopisać. Porozmawiałem z żoną co ona na to i z lekko kwaśną miną ale się zgodziła. Żeby nakreślić sytuację, muszę powiedzieć, że mam bobasa poniżej 1 roku życia, ale to właśnie ostatnia okazja aby pograć, bo za rok gdy żona wróci do pracy raczej będzie ciężko,
choć kto wie :)
Tak więc zapisałem się. Po kilku dniach napisał do mnie na whats'upie prezes Barons - Łukasz Tur, czy ja tak na poważnie. Po potwierdzeniu zostałem dopisany do oficjalnej grupy WLB i wziąłem udział w drafcie. W drafcie zostałem wybrany jako 7 i tu też ciekawa sprawa. Naszym trenerem jest Wenezuelczyk. Ja w ankiecie wpisałem, że gram na: 1B, OF, P. I zostałem wybrany właśnie dzięki temu "Pitcher".
-----
Dodatkowo okazało się, że gramy
mecz otwarcia w dniu 14 kwietnia 2026 roku. Kończę pracę, chwila z rodziną i
przed 17 wyruszam z Bełchatowa. Zajeżdżam około 19. Pierwsze zdziwienie to parking - zasrany autami. Do tej pory zawsze jeździłem na mecze w weekend rano więc było pusto, teraz trzeba było szukać miejsca. Mnóstwo ludzi na boisku, kończył się jakiś trening dziecięcy i chyba dlatego. Zapoznanie z kolegami, szybka rozgrzewka i około 19:45 rozpoczynamy mecz. Piękny moment gdy światła na obiekcie zostały zapalone - ma to jakiś taki dodatkowy smaczek.
Muszę powiedzieć, że bardzo zaskoczyła mnie organizacja tego wszystkiego. Spodziewałem się takiego bardziej podwórkowego grania, a tymczasem:
- profesjonalnie przygotowane boisko z liniami
- dwóch sędziów główny i liniowy jak w PLB
- sporo kibiców i realny doping/okrzyki
- komentator na żywo
- poziom gry, który moim zdaniem jest zbliżony do Bałtyckiej Ligi Baseballu.
Lumberjacks - Bananas 5:3Wyjątkowo może zacznę opis meczu od ataku. Cztery obiegi zdobyliśmy w pierwszej zmianie paradoksalnie na najlepszym miotaczu Bananas, który miał problemy z kontrolą. Kilka wolnych baz, kilka dzikich rzutów i ostatecznie zdobywamy 4 obiegi.
Moja postawa w ataku:
BB
1-base hit
Pop aut
Jak widzicie po wyniku wygraliśmy, ale nie była to łatwa wygrana. Mecz na pewno mógł się podobać kibicom. Godny otwarcia. Mecz rozpocząłem na 1 bazie w obronie gdzie spędziłem 4 zmiany. Miałem jeden groundball i ogólnie bez błędów.

Zgodnie z zasadą 2 zmiany na miotacza - dostałem informację, że wchodzę w 5 zmianie na górkę. Wchodziłem przy otwartym wyniku 4:2 dla nas. Piąta zmiana - pełen luz. Strike out i chyba dwa słabe odbicia. Generalnie nie oddałem ani jeden bazy. Problemy zaczęły się w szóstej zmianie. Oczywiście niewiele trenowałem i moja stamina jest kiepska, a to znaczy że powoli traciłem kontrolę. Wszystko zaczęło się od erroru przez który tracimy pierwszą bazę. Później wolna baza i mamy dwie obstawione. Później udało się zrobić 2 strike outy, więc mieliśmy niesamowitą końcówkę. Wynik 5:2 dla nas (zdobyliśmy 1 obieg jeszcze w 6 zmianie), bazy obstawione i 2 auty. Pamiętam, że spoglądałem wtedy w niebo, próbując się skoncentrować, aby udało się wyautować kolejnego pałkarza i zakończyć mecz. A co się stało? Wolna baza! Wynik 5:3 dla nas, 2 auty i bazy obstawione. TIME! Trener, łapacz i zawodnicy zbiegają pytając jak jest i czy robimy zmianę. Od trenera pada proste pytanie: Czy chcę/czy jestem w stanie jeszcze rzucać. Odpowiadam "ONE MORE". Ok. I tak zostałem na placu boju, na górce miotacza w grze o wszystko. Wiedziałem po tej wizycie, że ja muszę skończyć ten mecz! Znów spoglądam w niebo - teraz albo nigdy. Zaczyna się pojedynek: strike, ball, strike, ball. Stan 2-2. Kolejny narzut - wiem, że piłka wpadła, ale czekam jeszcze na sędziego, bo miał tego dnia dość małą strefę - jest potwierdzenie. Wygrywamy mecz! Koniec!
Ach co to był za mecz, co to były za emocje, zresztą możecie to zobaczyć na filmiku. To był jeden z najlepszych meczy w moim życiu. Po tym meczu zauroczyłem się WLB. I pomimo, że sam dojazd zajmuje mi ok. 4 godziny, a sama gra z rozgrzewką zajmuje mi 3 godziny - to bardzo się cieszę, że wziąłem w tym udział. W miarę możliwości postaram się być na wszystkich meczach i już nie mogę się doczekać kolejnego!

Piękny początek, ale tak naprawdę nie był bym na tej górce 2 zmiany gdyby nie pewien wypadek jednego naszego zawodnika, któremu pękła guma rozgrzewkowa i strzeliła mu prosto w twarz, w skutek tego musiał jechać na SOR na szycie wargi i skóry nad ustami. Na szczęście z tego co widziałem już wrócił do gry. Z niecierpliwością czekam na kolejne mecze, ale prawdopodobnie trochę sobie poczekam. Dziś i w piątek jeszcze są mecze, a później podobno nastąpi 3-tygodniowa przerwa związana z renowacją boiska, więc do WLB wrócimy najwcześniej w drugiej połowie maja.
Ale za to już w najbliższą niedzielę jadę do Żor na kolejne mecze w ramach Polskiej Ligi Baseballu. Rawa Katowice podejmie Gepardy Żory. Po wygranych z Krakowem - to te mecze będą prawdziwym sprawdzianem naszej dyspozycji w tym roku!
Kocham Baseball!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz