W niedzielę 21 czerwca udałem się do Wrocławia na ostatnie mecze fazy zasadniczej Polskiej Ligi Baseballu. Podsumowując byłem na wszystkich meczach sezonu zasadniczego, choć z początku grałem zazwyczaj tylko w jednym meczu, obecnie z racji małej liczby ludzi gram już w obu, ale to nie zmienia niczego z tego co pisałem wcześniej. Były to najgorętsze mecze w tym roku w moim wykonaniu. Żar z nieba i 35 stopni, do tego zero wiatru, ale boisko we Wrocławiu po renowacji jest naprawdę świetne! Niewiele także zabrakło, aby sprawić niespodziankę i wygrać jeden mecz. Pokazaliśmy, że potrafimy grać w baseball, brakuje nam jeszcze wiele i wydaje mi się, że wsparcie choćby jednego uniwersalnego zawodnika zza granicy zrobiło by dużą zmianę, jednak jest jak jest.
Rawa Katowice - Barons Wrocław 5:7Cały mecz spędziłem na 1 bazie, czyli 6 zmian w obronie. Dość udany występ jeśli chodzi o obronę. Ładny slide catch, pewny aut na 1 bazie i przytrzymanie biegacza na trzeciej. Poza tym dwa trudne podania od kolegów - pewnie złapane.
Na pałce:
SO
Groundaut
BB
To w tym meczu byliśmy bliscy niespodzianki. Dwa punkty straciliśmy po prostym błędzie na początku meczu i to były te punkty na remis. Co więcej w 7 zmianie w ataku było 7:3 dla Wrocławia, bazy obstawione i 2 auty. Aleks wybija double 2 rbi i mamy 7:5, obstawiona 2 i 3 baza oraz 2 auty. Ja już się rozgrzewałem czekając na swoją kolej, ale przede mną Łukasz wprawdzie odbił, ale zbyt wysoko w powietrze i piłka została złapana gdzieś na środku zapola za mączką.
Rawa Katowice - Barons Wrocław 0:11Cały mecz spędziłem na 1 bazie, czyli 5 zmian w obronie. Mecz zakończony po 6 zmianach zasadą litości. Wynik nie jest jakiś kosmiczny, no ale byliśmy po prostu słabsi, przede wszystkim w ataku nie potrafiliśmy się przebić przez lecące 90 mil piłki wenezuelskiego miotacza Wrocławia.
Na pałce:
Groundaut
Groundaut
Niestety to kolejne mecze bez hita w moim wykonaniu. Coś się popsuło. Jedyne z czego mogę być zadowolony, że złapałem kontakt na tych szybkich miotaczach.
W minioną sobotę, 27 czerwca Rawa Katowice grała także kolejną fazę Pucharu Polski w Katowicach przeciwko Stali Kutno. Pogoda była podobna jak we Wrocławiu. Mecz zakończył się wygraną Kutna 20:0 po 5 zmianach, ale na meczu nie było wszystkich podstawowych graczy. Tak jak przewidywałem - nie było też mnie. Wielokrotnie to mówiłem i pisałem trenerom. Będę na wszystkich meczach o których wiem na początku sezonu czyli najpóźniej na początku kwietnia. Wtedy wklepuję to w kalendarz i wiem które daty mam zajęte. Wtedy jedynie by mnie mogło nie być jak np. wypadło by jakieś wesele rodzinne, etc. Tymczasem o terminie meczu Pucharu Polski dowiedzieliśmy się dopiero na początku czerwca. No, ale nieważne, nikt nie miał do mnie pretensji, że nie mogłem być.
Będę natomiast obecny na
eliminacjach play-off w dniach 4-5 lipca, które zagramy ponownie przeciwko Stali Kutno, ale tym razem w Kutnie. Gramy mecze 7-zmianowe do 2 wygranych i teoretycznie mecz numer 1 miał być w sobotę, mecz numer 2 w niedzielę i ewentualny mecz numer 3 także w niedzielę po tym drugim. W praktyce drużyna chyba chce zagrać 2 mecze w sobotę i ewentualny 3 mecz w niedziele. Moim zdaniem to dobre rozwiązanie, ale nie wiem na czym ostatecznie stanie. Jakkolwiek będzie - będę obecny.
Każdy drużyna w dywizji 1 rozegrała już 16 meczy sezonu zasadniczego. Ostateczną tabelę widzicie po lewej stronie. Teraz grupa północna gra z południową jak niżej:
Stal Kutno - Rawa Katowice (Kutno)
Centaury Warszawa - Gepardy Żory (? gosp. Centaury)
Silesia Rybnik - Dęby Osielsko (Rybnik)
Barons Wrocław - Piraci Władysławowo (Wrocław)
Dopiero zwycięzcy awansują do play offów, które będą rozgrywane w okolicy września.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz