Biję obecnie chyba rekord jeśli chodzi o długość bez treningu, bo nie trenowałem chyba od końcówki czerwca lub początku lipca, więc już prawie 1,5 miesiąca. Ale paradoksalnie gra mi się całkiem dobrze, przynajmniej w ataku. I tak też było tym razem, podczas kolejnej kolejki Wrocławskiej Ligi Baseballu w dniu 07.08.2026r. Niestety mieliśmy problem ze składem. Mieliśmy zaledwie 8 osób, więc 2 dodatkowe były wypożyczone. Dodatkowo na 4 miotaczy, których mamy w drużynie, dwóch najlepszych było nieobecnych (z czego jednego chyba już nie będzie do października). A przy zasadzie, że miotacz może spędzić na górce maksymalnie 2 zmiany - zrobiło się ciężko. No i na koniec może o przeciwniku, który jest jedną z lepszych ekip w WLB i zajmuje zasłużone 2 miejsce, jednak jestem pewien, że z obecnością naszego trenera i miotacza jesteśmy w stanie z nimi wygrać i mam nadzieję, że trafimy na nich w półfinale. Ale do brzegu.
Raptors - Lumberjacks 14:11wtorek, 11 sierpnia 2026
WLB Pierwsza porażka - vs Raptors
Rozegraliśmy 5 zmian, z czego w obronie pierwsze 2 zmiany spędziłem na 3 bazie, a kolejne 2 zmiany na miotaczu. W piątej zmianie w obronie zszedłem na ławkę odpocząć (w line-up odbijania nadal byłem, bo byliśmy w 10 osób). Niestety na 3 bazie zaliczam jeden error.
Na miotaczu w tych dwóch zmianach oddałem 5 obiegów, z czego 3 obiegi po błędach obrony i 2 obiegi z mojej winy po hitach. Dodatkowo zaliczam 3 strike outy na 6 możliwych.
Dowództwo przejął inny zawodnik w związku z brakiem trenera i troszeczkę eksperymentalnie wyszliśmy obronnie co miało przełożenie na grę niestety. Miotało mi się dobrze, choć po raz drugi z rzędu mam zastrzeżenia do sędziowania. Strefa jest za mała i każdy narzut outside był liczony jako ball, choć wyraźnie był nad bazą....
Podsumowując po 4 zmianach gdy schodziłem z górki przegrywaliśmy 9:7, więc wynik wciąż był otwarty, ale właśnie wtedy w 5 zmianie nie mieliśmy już kogo dać na górkę. Daliśmy pierwszego chętnego, który kiedyś miotał, ale niestety: wolne bazy, balle, wild pitche i szybkie 5 punktów przeciwnika przy 0 autach i automatyczna zmiana. Było więc 14:7 i nie mieliśmy już szans na zwycięstwo, bo czasowo zbliżał się koniec meczu, nasz ostatni atak, a maksymalnie można zdobyć 5 obiegów. Była jedna matematyczna możliwość wygrania. Zdobyć 4 obiegi, obstawić bazy i wybić homeruna. Homerun był by zaliczony i łącznie dało by nam to 8 obiegów :) Ale tak się nie stało.
Groundaut
1-base hit. 2 stolen base. 1 run.
2-base hit pod płot. 3 RBI. 1 stolen base.
Tutaj chciał bym wspomnieć o tym ostatnim wejściu na pałkę. Przegrywamy 14:8. Mamy 2 auty, bazy obstawione i na pałkę wchodzę ja. Pierwsza piłka to foul. Druga piłka to nieprzemachany strike. 2 auty, 2 strike, bazy obstawione, ostatnia zmiana. Narzut i potężne odbicie, które spada pod płotem. Wszyscy biegacze zbiegają - 3 obiegi, a ja docieram do 2 bazy. Nawet zacząłem się zastanawiać czy to odbicie nie było by za płot na boisku w Katowicach. Niestety na tym moim odbiciu nasz atak się zakończył, ale chociaż poprawiliśmy bilans punktowy i skończyło się 14:11.
Podsumowując kolejny fajny, emocjonujący mecz. Porażka pozwoli nieco ostudzić głowy i zmotywować nas do jeszcze większej walki o play offy.
Jeśli chodzi o passę bez treningu baseballowego, to dziś zostanie ona już przerwana, bo jestem umówiony z kolegą na trening. Jeśli chodzi o plan meczowy na sierpień to:
20.08 - WLB vs Sharks (bardzo ważny mecz w kontekście walki o play off, bo zajmujemy 4 miejsce, a Sharks 5)
22.08 - Towarzyski Turniej w Katowicach (albo dwumecz Dziady vs Rawa; albo turniej Dziady vs Rawa vs Giganci Zielona Góra)
Już dawno nie miałem takiego sezonu, gdzie grał bym tyle zarówno w lipcu jak i sierpniu. To był mój 20 mecz w tym sezonie i kto wie czy nie zostanie przekroczona magiczna granica 30 meczy, a to zdarzyło się tylko dwukrotnie w mojej karierze: w 2016 i 2024 roku. Miło by było jakby zdarzyło się i w tym roku, bo kolejny rok raczej nie ma szans, z racji powrotu żony z macierzyńskiego - będzie troszeczkę gorzej z czasem. Ale nadal...
Kocham Baseball :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz