czwartek, 13 listopada 2014

Spotkanie z przedstawicielami Klubów

W najbliższy weekend 15-16 listopada odbędzie się w Kutnie, spotkanie z przedstawicielami klubów baseballowych i softballowych. Spotkanie odbędzie się w Centrum Małej Ligi w Kutnie i organizatorzy zapewniają zakwaterowanie. Na spotkaniu zostaną wręczone trofea dla drużyn softballowych oraz podziękowania dla tre
nerów kadr narodowych. Dwudniowe spotkanie ma także na celu integrację polskiego środowiska baseballowego.

Tematyka i termin spotkania:
15.11.2014 (sobota)
Od godz. 14:00
1. Omówienie sezonu 2014
2. Rozgrywki Ekstraligi i I ligi w baseballu w 2015 roku
3. Rozgrywki młodzieżowe w baseballu
4. Nowe kluby baseballowe
Od godz 17:30
1. Omówienie sezonu 2014
2. Rozgrywki PLSK w 2015 roku
3. Rozgrywki młodzieżowe w softballu
4. Nowe kluby softballowe
16.11.2014 (niedziela)
Od godz.8:30
1. Omówienie współpracy Mała Liga &PZBall
2. Przedstawienie koncepcji rozwoju baseballu i softballu na następne lata
a) informacja nt. szkolenia trenerów w 2015 roku
b) oficjalne przedstawienie Trenerów Kadr Narodowych
c) przedstawienie i podsumowanie zmian na nowy sezon baseballowy i softballowych po spotkaniach z klubami
3. Sprawy różne
Wraz z Arkiem Michlewskim wybieramy się na to spotkanie, jako reprezentacji KSSP Bełchatów.

źródło: baseballsoftball.pl

piątek, 31 października 2014

Ostatnie 3 mecze w tym sezonie!

W ubiegły weekend (25-26.10.2014) rozegrałem ostatnie trzy oficjalne mecze w tym sezonie: dwa w barwach KSSP oraz jeden w barwach Rawy.


W sobotę przy okazji meczy KSSP tradycyjnie już było straszliwie zimno. W tym sezonie ciążyło nad nami jakieś fatum. Trzykrotnie wyjeżdżaliśmy na mecze baseballowe i za pierwszym razem cały dzień było zimno i mżawka, za drugim razem lało, a tym razem było koszmarnie zimno. To były najzimniejsze mecze w moim życiu. 


Najważniejszym wydarzeniem meczu był mój debiut na pozycji catchera. Jest to ostatnia pozycja na jakiej jeszcze nie grałem w oficjalnych meczach. Tym samym po pięciu latach "oficjalnej gry", mam zaliczone wszystkie pozycje. Co ciekawe szło mi bardzo dobrze. Nie przepuściłem żadnej piłki z biegaczami na bazach. Ponadto raz złapał bym przeciwnika na kradzieży drugiej bazy, ale błąd popełnił drugobazowy. No i łapałem narzucane piłki, a przeciwnicy nie pozwalali sobie na kradzieże. Wiec generalnie uważam, że zagrałem dobrze i co najważniejsze - bardzo spodobała mi się ta pozycja!


Na pierwszy mecz wyszliśmy dość eksperymentalnie i przegraliśmy po emocjonującej końcówce 6:5 po 7 zmianach. Niestety zbyt słaby atak i za dużo błędów w obronie. Z mojej strony dobra postawa w ataku:
1-base RBI hit, 
1 groundaut
wolne bazy.


W drugim meczu wyszliśmy już prawie w pełni optymalnym składzie i pewnie wygraliśmy 23:0. Oddałem chyba tylko 2 hity, ponadto całkiem nieźle mi się miotało. Na pałce również bez większych błędów. Same odbicia, wolne bazy lub 1-baza po errorze. 100% skuteczności w zdobywaniu bazy.

Bardzo cieszę się z tego, że udało nam się zagrać te 2 pożegnalne mecze. Ostatecznie w tym roku z KSSP zagraliśmy 5 meczy (3 wyjazdy). To o jeden więcej niż poprzednio. Teraz najważniejszym celem przez zimę i na wiosnę będzie pozyskanie nowych graczy. Jeśli udało by się znaleźć chociaż 3 nowe osoby - myślę, że w przyszłym roku mogli byśmy rozegrać o wiele więcej meczy, a może nawet w jakimś turnieju/lidze. Na pewno będziemy chcieli grać z drużynami pasującymi nam geograficznie, czyli z Defenders Częstochowa oraz Pasikonikami (w Kutnie).


Natomiast w niedzielę udaliśmy się do Rybnika na turniej finałowy Śląskiej Ligi Baseballu. Oczywiście tym razem było już ciepło. Naszym przeciwnikiem byli Grabarze Skarbimierz. Nie ukrywam, że po poprzednich meczach byłem zmęczony i na szczęście trener ustawił mnie na lewym zapolu. Miałem wiele poziemnych piłek oraz 2 popy, które z łatwością złapałem. Generalnie bez błędów. Pod koniec wszedłem na 1 bazę i popełniłem koszmarny błąd, no ale... to tak na zakończenie :)
Na pałce:
Groundaut
Wolna baza
Groundaut.

Mecz przegraliśmy 12:1 po 6 zmianach. Na plus jedynie mój rajd po bazach. Po wolnej bazie byłem na pierwszej, a po kolejnym hicie popędziłem na 3 bazę, gdzie był bym wyautowany przez dotknięcie, ale sprytny wślizg i jest safe. Potem Paweł Szczęsny odbił RBI singla i tak padł jedyny obieg Rawy w tym meczu.

Po meczach było ognisko z kiełbaskami i ogólnie bardzo fajny klimat na zakończenie tej ligi. Jedynie w sercu zaczynał panować żal, bo do człowieka docierało, że... to już koniec meczy w tym sezonie...

czwartek, 30 października 2014

San Francisco Giants mistrzem MLB!

Taki finał World Series z pewnością zadowolił nawet najbardziej wymagającego widza. Obie drużyny szły łeb w łeb, w skutek czego dzisiaj o godzinie 1 rano czasu polskiego rozpoczął się siódmy, ostatni i decydujący mecz o mistrzostwo MLB, czyli World Series. 

W drugiej zmianie San Fransco wyszli na prowadzenie 2:0, jednak w dograniu zmiany to oni byli w opałach, w skutek czego Kansas City wyrównali na 2:2 i rozpoczynający miotacz - Tim Hudson został zmieniony (najszybciej zmieniony miotacz w siódmym meczu WS od ~1970 roku). Kolejny pitcher - Jeremy Affeldt miotał 2 i 1/3 zmiany. W czwartej zmianie gracz SF, Michael Morse zaliczył RBI single i Giants wyszli na prowadzenie 3:2. Później na górkę wszedł Bumgarner i to co tam wyprawiał to naprawdę mistrzostwo! Niesamowity zawodnik. Nie ma co ukrywać - mistrzostwo San Francisco to głównie jego zasługa. Wynik nie zmienił się do końca meczu i San Francisco zdobyli mistrzostwo. 

Zawodnikiem meczu był zdecydowanie Bumgarner
Ale na wielkie uznanie zasługuje również Sandoval, który na 3 wejścia na pałkę zaliczył 3 hity oraz 2 runy. 
Akcja meczu: Joe Panik i jego Double Play.



Mecz skończył się o 4:30. Zaspałem dzisiaj do pracy, ale było warto!

czwartek, 23 października 2014

Wycisnąć z ostatnich chwil ciepła, jeszcze więcej baseballu!

Przede mną ostatni weekend baseballowy. Póki co wciąż jestem wesoły i radosny. Niestety już w najbliższy weekend, z soboty na niedzielę cofamy zegarki o godzinę w tył i w tygodniu po pracy będzie szaro i ponuro. Pocieszeniem dla mnie jest fakt, iż od listopada do końca roku zaczynam pracę na dwie zmiany, więc będę łapał trochę dnia i mam nadzieję słońca :)


W najbliższą sobotę, 25 października udam się do Kutna, gdzie wraz z KSSP zmierzymy się z drużyną - Pasikoniki Warszawa. Rozegrane zostaną dwa mecze 7-zmianowe (z limitem czasowym 2,5h). Pierwszy mecz rozpocznie się około godziny 10:00, a drugi około 12:30/13:00. Będą to ostatnie oficjalne mecze naszej drużyny w tym sezonie.

Z Pasikonikami do tej pory spotkaliśmy się dwukrotnie podczas rozgrywek Centralnej Ligi Baseballu w 2012 roku. W pierwszym meczu Pasikoniki dali nam swoistą lekcję baseballu pokonując nas aż 28:4. Była to nasza najwyższa przegrana w dotychczasowej historii. W drugim meczu już powalczyliśmy, jednak znów okazaliśmy się za słabi przegrywając 14:9. Od tamtych meczy minęły jednak dwa lata. Teraz wprawdzie w bardzo ubogim składzie, ale jedziemy z wiarą w zwycięstwa. Warszawianie zapowiedzieli pojawienie się w aż 18-osobowym składzie. Naszym celem minimum jest jedno zwycięstwo! Trzymajcie kciuki! 

Skład podczas meczy z Pasikonikami w 2012 roku.

Tuż po meczach z Pasikonikami udaję się do Częstochowy na pożegnalną walkę pokazową Andrzeja Gołoty, więc w domu będę pewnie około godziny 1/2 w nocy. Tymczasem rano muszę wstać, aby dojechać na czas do Rybnika gdzie rozgrywany będzie turniej finałowy Śląskiej Ligi Baseballu. Wraz z Rawą Katowicę zmierzymy się z Grabarzami Skarbimierz (zwycięzca awansuje do finału ŚLB). I tym meczem/meczami zakończę oficjalne rozgrywki w tym długim, ale jakże przyjemnym sezonie.

W Major League Baseball 1:1 w meczach. Mam nadzieję, że nie skończy się na pięciu meczach, bo piąty mecz wypada w nocy z niedzieli na poniedziałek, a czuję że po takim weekendzie nie dam rady ich obejrzeć i padnę jak kłoda na łóżku. A zawsze oglądam minimum finałowy, decydujący mecz w finale World Series (częściej wszystkie lub większość).

wtorek, 21 października 2014

Rawa za słaba na Ekstraligę

W ubiegłą niedzielę odbyły się ostatnie mecze I ligi baseballu. Turniej finałowy odbył się 19 października w Miejskiej Górce i pogoda była wprost fenomenalna. Organizacja, atmosfera, kibice i poziom meczy na pewno nie zawiódł moich oczekiwań. Niestety dla drużyny Rawy Katowice, Ekstraliga okazała się poza zasięgiem, ale po tych meczach jedno jest pewne - Rawa ma duży potencjał. Ale od początku.

W pierwszym meczu turnieju finałowego gospodarze, czyli Demony Miejska Górka pokonali Feniksy Warszawa 4:1. 

W drugim meczu przyszło nam się zmierzyć z gospodarzami, czyli Demonami. I szło nam całkiem nieźle bodajże do 4 zmiany, kiedy prowadziliśmy 2:1, a obieg wyprowadzający nas na prowadzenie padł po moim odbiciu. Niestety jak już zaczęło się psuć to na całego i ostatecznie przegraliśmy 12:2 po 7 zmianach. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że był to najgorszy mecz w obronie jaki Rawa zagrała w tym sezonie. Chyba nie było zawodnika, który nie popełnił jakiegoś błędu w tym meczu. Na duży plus zasługuje postawa Pawła Sitko na miotaczu, ale niestety drużyna nie pomagała. Na 1 i 2/3 zmiany wszedłem na miotacza w końcówce meczu. Udało mi się zaliczyć jeden strike out i oddałem 2 czy 3 hity. Niestety mi również obrona nie pomagała, ale miotało mi się całkiem nieźle.


Jeśli chodzi o moją grę to mogło być zdecydowanie lepiej. Zbyt ospała gra w obronie (szansa na aut na domowej, ale zbyt późne podanie) oraz błąd w ataku (wdanie się w gonitwę między 3 a domową) to moje największe grzechy w tym meczu. Zadowolony mogę być jedynie z pałki...:
Wolna baza
1-base hit RBI
Wolna baza

W trzecim meczu, czyli ostatniej szansie na awans do Ekstraligi przyszło nam się zmierzyć z Feniksami Warszawa i ulegliśmy aż 12:0 po 6 zmianach. Wydaje mi się, że duży wpływ na to miało poprzednie spotkanie i większość weszła w ten mecz z opuszczoną głową. Mimo to znów do połowy meczu było całkiem nieźle. Wprawdzie przegrywaliśmy 3:0, ale wciąż widziałem szansę na kontr-atak. Znów jednak przyszła jedna ferelna zmiana i czar prysnął. Ale jak można wygrać mecz, skoro pada tylko 1 czy 2 hity z naszej strony?

Z mojej strony tym razem zero błędów w obronie, jeden tag aut. Na pałce:
Wolna baza
Groundout.

Tak więc niestety to jeszcze nie czas dla Rawy. Brakuje kilku zaprawionych zawodników, aby "uzupełnić" ten skład, no i brakuje jeszcze ogrania, doświadczenia, ale drużyna ma duży potencjał. Muszę przyznać, że jestem ciekawy co by było gdyby naprawdę Rawa zagrała lepszy mecz w obronie i gdybyśmy grali pierwszy mecz z Feniksami. Mogli byśmy wtedy bardziej powalczyć i było by zacięcie do samego końca.

Gratuluję Demonom i Feniksom awansu. Mam nadzieję, że uda im się wystartować w zdecydowanie lepszej (i droższej) Ekstralidze i powalczą z najlepszymi w Polsce.