środa, 18 lutego 2026

#11 Polskie Boiska Baseballowe - Piaseczno

 

Boisko baseballowe pod Warszawą? A było, było. Dziś pierwszy obiekt historyczny, którego już próżno szukać na mapach. Boisko baseballowe w Piasecznie ulokowane w sportowej okolicy miasta tuż obok bieżni i boisk piłkarskich. Boisko było domem miejscowej drużyny Zbójcerzy Piaseczno. Gdy zaczynałem swoją przygodę z baseballem (2006r.) to w Piasecznie baseball jeszcze istniał, ale kilka lat później Zbójcerze zniknęli z mapy Polski. W latach świetlności istniał w Piasecznie baseball seniorski, dziecięcy i softball. Z informacji do których dotarłem wynika, że wszystko zaczęło się od zespołu Skry Warszawa, a na jej podwalinach powstali później Centaury Warszawa, a w wyniku rozłamu powstali jeszcze właśnie Zbójcerze Piaseczno. Dość zagmatwanie to brzmi. Gdzieś mi się kojarzyło, że Zbójcerze byli mocną ekipą, ale jednak nigdy nie zajęli miejsca medalowego w rozgrywkach ligowych o Mistrzostwo Polski.

Wróćmy jednak do samego boiska. Gdzieś w sieci pisano również, że to największe w Polsce boisko baseballowe. Ciężko jednak zweryfikować tą informację i nie jestem w stanie obecnie napisać jaka odległość była do płotu. Jak widać w zapole wkomponowane było także boisko piłkarskie. Prawdopodobnie było tak od samego początku. Z informacji do jakich dotarłem boisko powstało w 2005 roku specjalnie na ogólnopolski turniej baseballowy, rozegrany w ramach XI Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży Mazowsze 2005. Koszt boiska wyniósł 350 tysięcy złotych. Zdjęcie widoczne u góry jest z 2011 roku. Boisko istniało jeszcze w 2013 roku, a w 2014 rozpoczęło się budowanie innych obiektów w tym miejscu. Ostatecznie do historii przeszło w 2015 roku. Obecnie teren wygląda tak:


Na szczęście mi udało się grać na tym boisku. Nie jestem w stanie sobie przypomnieć ile razy, ale na pewno dwukrotnie. Raz z Piratami Władysławowo oraz raz jako KSSP Bełchatów przeciwko Centaurom Warszawa, bo po upadku Zbójcerzy to jeszcze Centaury używali tego obiektu przez jakiś czas. Właśnie wtedy na meczu KSSP w 2013 roku dowiedziałem się od Pawła Rojka, że to już ostatni rok istnienia, bo teren gdzie jest boisko jest już przeznaczony pod co innego. To nie dziwi, skoro nie ma drużyny, która na co dzień by korzystała z tego boiska to po boisko? Tak niestety wyglądają realia. 

Pamiętam też, że dojazd zajmował nam standardowo około/niecałe 2 godziny drogi - ok. 160km. I pamiętam, że wtedy na meczu KSSP z Centaurami w 2013 roku wspomagała nas dwójka zaprzyjaźnionych zawodników z drużyny Pasikoniki Warszawa. Jaki był to dla nas szok, gdy powiedzieli nam, że w sumie im dojazd z Bródna (północna dzielnica Warszawy) też zajmuje niecałe 2 godziny. 

Ten obiekt chociaż miał swój okres świetlności, były tam rozgrywki najwyżej ówczesnej ligi baseballowej, byli kibice, było nawet zgrupowanie Reprezentacji Polski w 2008 roku. Ale było w historii Polski jeszcze inne boisko baseballowe. Nowocześniejsze, ładniejsze, które zaliczyło najszybszy upadek w historii. Na tą opowieść zapraszam już w ten piątek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz