Przenosimy się na południe, na Śląsk, a konkretnie do Żor, bo tam mieści się kolejne boisko baseballowe, zarządzane z tego co wiem przez miasto co ma sporo plusów. Boisko jest jednym z najstarszych w Polsce, powstało w 2002 roku i od początku jest domem miejscowej drużyny Gepardów Żory. Oczywiście w czasie tych 24 lat przechodziło mniejsze bądź większe zmiany, np. obecnie na prawym zapolu jest boisko softballowe włączone w baseballowe. Kiedyś tego nie było. Boisko jest dość duże. Niecałe 100 metrów po liniach i ok. 110 metrów na środku. To co jednak najbardziej wyróżnia obiekt w Żorach to blok mieszkalny tuż obok. Pamiętam, że był to dla mnie nie mały szok i myślałem sobie jak fajnie było by mieszkać w takim bloku i oglądać sobie mecze baseballowe z balkonu :) Zdecydowałem się opisać teraz boisko w Żorach bo to tam najczęściej rozgrywaliśmy mecze domowe jako Rawa Katowice przed powstaniem boiska w samych Katowicach. Boisko jest generalnie spoko, choć pamiętam, że były swego czasu problemy z mączką między bazą domową a pierwszą i była tam "piaskownica". Ale chyba się to poprawiło.
Tutaj również byliśmy świadkami rozwoju infrastruktury, bo z początku było to boisko w blokowisku w małym mieście, a obecnie nieopodal wybudowano sporo obiektów handlowych. Z tego co słyszałem sporadycznie, ale zdarza się, że odbite piłki lecą w balkony czy okna tego bloku obok.
Z Bełchatowa mam na to boisko lekko ponad 2 godziny autem, tj. 194km. Pamiętam dokładnie rok 2014 kiedy Piraci nie przystąpili do rozgrywek baseballowych, a ja i Arek zostaliśmy wypożyczeni do Rawy Katowice. Pamiętam naszą pierwszą wyprawę do Żor. Jakie to było cudowne uczucie, że nagle zamiast 4h drogi (jak do Osielska wtedy), wystarczą zaledwie 2 godziny i jesteśmy w Żorach. Autostrada niemalże od początku do końca trasy to coś pięknego w takich rutynowych trasach. To był ten pierwszy szok, że jednak te długie dojazdy są męczące i fizycznie i finansowo. Więc pomimo dalszej odległości mam podobny czas dojazdu zarówno do Katowic, Żor jak i Rybnika. A więc aby domknąć śląską trylogię, w kolejnym wpisie w poniedziałek pojawi się opis obiektu Silesii Rybnik.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz