piątek, 10 lipca 2026

Idzie nowe - Dziady Katowice & Eagles Częstochowa


Czytając moje wpisy z ostatnich miesięcy, pewnie domyślacie się co ja tutaj napiszę. To koniec, to mój koniec w pierwszym składzie Rawy Katowice. I choć osobiście nadal czuję się wartością dodatnią w klubie, to jednak nie jestem aż tak dużym wsparciem, żeby na mnie stawiać. Pierwsze myśli o tym, że chyba nadchodzi ten czas pojawiły się w zeszłym sezonie. To właśnie wtedy po raz pierwszy nie zagrałem w jednym meczu ani jednej zmiany. W dalszej części sezonu już grałem, ale często z ławki. Tegoroczny sezon utwierdził mnie w tym przekonaniu. Z początku sezonu gdy kadra była szeroka, grałem zawsze w co najwyżej jednym meczu. Dodatkowo nie biorę udziału w treningach z drużyną i miałem wrażenie, że trener wstawia mnie tylko dlatego, żeby mi nie było przykro, bo jechałem tyle kilometrów. I oczywiście pod koniec sezonu sytuacja uległa zmianie, kilku zawodników odeszło, kilku pojechało na wakacje i grałem całe dwa mecze, ale ja już wiedziałem, że nadszedł ten moment. 

Moment o którym mówiłem w 2021 roku, że przyjdzie czas kiedy pojawi się więcej młodych zawodników i po prostu głupio mi będzie zajmować im miejsce. Dlatego też w niedzielę 5 lipca po meczach ze Stalą Kutno, oficjalnie zakomunikowałem wszystkim, że były to moje ostatnie mecze w pierwszym składzie Rawy Katowice, przynajmniej na najbliższy czas.
I teraz w końcu mogę zdradzić kilka rzeczy o mojej baseballowej przyszłości. Wszystko się klarowało przez ostatni miesiąc, może dwa. Jednak nie chciałem przedwcześnie informować, bo nie było jeszcze nic pewne. Przechodzę do nowej sekcji "Dziady Katowice".


Z inicjatywy kolegi Patryka S również z pierwszego składu, został złożony nowy koncept, aby stworzyć nową drużynę dla ludzi, którzy kiedyś grali, dla ludzi z dalszych okolic i dla ludzi, którzy już nie mają czasu na 2 czy 3 treningi w tygodniu z pierwszą drużyną. Pojawiła się robocza grupa o nazwie "Rawa Old Man". Pomimo, że chcieli byśmy być względnie niezależni - to z góry założyliśmy, że to musi być podsekcja Rawy. Dlaczego?
  1. Możliwość korzystania z boiska baseballowego na treningi i mecze
  2. Możliwość korzystania ze sprzętu klubowego
  3. Odchodzi nam cała papierologia
W zamian będziemy (w sumie jeszcze nie wiadomo czy tylko ludzie trenujący aktywnie w Katowicach czy wszyscy) płacić miesięczne składki członkowskie, ale znacznie niższe niż pierwszy skład. 

Wstępnie mamy już ekipę 10-15 osób. Z pierwszego składu odeszli/przeszli 4 osoby. Pozostali to byli zawodnicy, zawodnicy z innych miast czy zawodnicy z softballu slowpitcha, którzy także chcieli by pograć w baseball. Pozostała jeszcze kwestia przedstawienia pomysłu zarządowi Rawy i to nastąpiło na Walnym Zgromadzeniu w dniu 30.06.2026r. Pomysł został zatwierdzony, więc nowa sekcja Rawy staje się faktem.

Jednak nie wszystko jest tak kolorowe. Odejście 4 zawodników z pierwszego składu w obecnej sytuacji wiąże się z ryzykiem braku ludzi na mecze pierwszej Rawy. Dlatego też zobowiązaliśmy się, że do końca 2027 roku w razie potrzeby będziemy wspierać pierwszy skład Rawy. Czyli jeśli nie będzie ludzi, to wtedy Dziady wspierają Rawę. Ale myślę, że to bardziej lokalni ludzie z Katowic, chociaż kto wie? To oznacza, że nie wystartujemy w żadnych rozgrywkach PZBall do końca 2027 roku. Pierwsze 1,5 roku będziemy po prostu grać mecze towarzyskie i brać udział w jakiś towarzyskich turniejach baseballowych. To będzie też dobry okres aby sprawdzić jak to wszystko będzie działać i czy my sami będziemy mieć zawsze ludzi na mecze. Na tej podstawie, być może w 2028 roku Dziady Katowice wystartują w Polskiej Lidze Baseballu II Dywizji. Na ten moment, postanowienia są takie, że wszelkie opłaty będziemy musieli pokrywać sami, tzn. koszt sędziów, opieki medycznej, ewentualnych wyjazdów na mecze, itp. Jedyne co nam da klub to boisko i sprzęt. 

Podjarka jest duża i plany są duże. Na przyszły sezon planujemy zrobić jerseye i czapki. Poza tym być może przywdziejemy czarne spodnie. Zobaczymy jak to wszystko się potoczy. W zamyśle chcemy po prostu dobrze się bawić grając w baseball, bez napinki. Trochę mi to przypomina moje podwórkowe granie. Oczywiście chcemy wygrywać, ale nikt się też nie napina na to, że będziemy najlepsi w kraju. Planujemy też akcje typu, np. 9 zmianowy mecz gdzie co 1 zmianę zmieniamy się pozycjami i w tej sposób każdy zagra wszędzie. Pomysłów jest mnóstwo i przede wszystkim na ten moment motywacja jest ogromna. Byliśmy już chyba po prostu zmęczeni tą "poważną" grą z nieokiełznanymi młodymi graczami i do tego z mocno zaangażowanym trenerem, który czepiał się naszych wyuczonych być może złych nawyków. Ciężko te nawyki zmienić po tylu latach gry. A my chcemy po prostu się cieszyć grą. Make Baseball Great Again.

Kolejna sprawa o której chcę wspomnieć to nowa drużyna Eagles Częstochowa. Wiosną tego roku dostałem propozycję gry i tworzenia nowej seniorskiej drużyny w Częstochowie. Nie ukrywam, że bardzo ucieszyła mnie ta wiadomość, ale otrzymałem ją już po tym jak zobowiązałem się, że będę reprezentował barwy Rawy w 2026. Wyjaśniłem sytuację Eagles i zostawiłem sobie otwartą furtkę wyjaśniając, że jesienią bądź w 2027 chętnie z nimi zagram. Potem nastała cisza, aż otrzymałem wiadomość o pierwszym treningu który odbędzie się na przełomie lipca i sierpnia. Być może wtedy dowiem się czegoś więcej. Plany były ambitne, ale nie wiem czy uda się tak szybko zebrać drużynę, aby zagrać w Polskiej Lidze Baseballu. Nie ukrywam, że był by to dla mnie nowy i dość ciekawy rozdział w karierze baseballowej. Do Częstochowy mam około godziny drogi, więc myślę, że był bym w stanie dojeżdżać na treningi raz w tygodniu. A jedyna drużyna z którą regularnie trenowałem to KSSP Bełchatów. Poza tym zawsze indywidualnie lub po prostu ze znajomymi. Jeśli drużyna Eagles Częstochowa powstanie, to prawdopodobnie wystartuję z nimi w Dywizji 2 Polskiej Ligi Baseballu. Zapowiedziałem to także w "Dziadach Katowice". Dla mnie idealnie się złożyło, że Dziady w PLB mogą wystartować najwcześniej w 2028. Przez ten czas na pewno wiele rzeczy się wyklaruje. 

A teraz do brzegu. 
Dość nieoczekiwanie okazało się, że debiut nowej drużyny Dziady Katowice będzie miał miejsce w niedzielę 12 lipca w Katowicach. Sytuacja była szybka i dość komiczna. Jakaś grupa emerytów z USA jest na wakacjach w Polsce i wysłała zapytanie do Kings Kraków o mecz baseballowy. Ponieważ Kraków nie ma boiska, zgłosił się do Rawy. Pani prezes zdecydowała, że to idealna okazja na debiut Dziadów. I tak wstępnie został zaplanowany mini turniej baseballowy w Katowicach w najbliższą niedzielę. Zaproponowałem, aby grać 6 zmian lub limit czasowy 2 godziny, aby to jakoś z sensem rozplanować. Propozycja została zatwierdzona. Nie potrzebujemy tak długiej rozgrzewki (na mecze pierwszej drużyny czasami spotykaliśmy się 3h przed meczem). Nam wystarczy godzina przed na przygotowanie boiska i rozgrzewkę i jazda. Mamy 11 osób na debiutancki mecz. Już nie mogę się doczekać! Na pewno pojawi się relacja z tego historycznego wydarzenia. 

Co do nazwy Dziady Katowice - z początku byłem sceptyczny, choć większość grupy była za. Jednak po namyśle także się do niej przekonałem. Przede wszystkim, możemy się odnosić do fantastycznej powieści Adama Mickiewicza - Dziady.


Kocham Baseball :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz