Moment o którym mówiłem w 2021 roku, że przyjdzie czas kiedy pojawi się więcej młodych zawodników i po prostu głupio mi będzie zajmować im miejsce. Dlatego też w niedzielę 5 lipca po meczach ze Stalą Kutno, oficjalnie zakomunikowałem wszystkim, że były to moje ostatnie mecze w pierwszym składzie Rawy Katowice, przynajmniej na najbliższy czas.
I teraz w końcu mogę zdradzić kilka rzeczy o mojej baseballowej przyszłości. Wszystko się klarowało przez ostatni miesiąc, może dwa. Jednak nie chciałem przedwcześnie informować, bo nie było jeszcze nic pewne. Przechodzę do nowej sekcji "Dziady Katowice".
- Możliwość korzystania z boiska baseballowego na treningi i mecze
- Możliwość korzystania ze sprzętu klubowego
- Odchodzi nam cała papierologia
W zamian będziemy (w sumie jeszcze nie wiadomo czy tylko ludzie trenujący aktywnie w Katowicach czy wszyscy) płacić miesięczne składki członkowskie, ale znacznie niższe niż pierwszy skład.
Wstępnie mamy już ekipę 10-15 osób. Z pierwszego składu odeszli/przeszli 4 osoby. Pozostali to byli zawodnicy, zawodnicy z innych miast czy zawodnicy z softballu slowpitcha, którzy także chcieli by pograć w baseball. Pozostała jeszcze kwestia przedstawienia pomysłu zarządowi Rawy i to nastąpiło na Walnym Zgromadzeniu w dniu 30.06.2026r. Pomysł został zatwierdzony, więc nowa sekcja Rawy staje się faktem.
Jednak nie wszystko jest tak kolorowe. Odejście 4 zawodników z pierwszego składu w obecnej sytuacji wiąże się z ryzykiem braku ludzi na mecze pierwszej Rawy. Dlatego też zobowiązaliśmy się, że do końca 2027 roku w razie potrzeby będziemy wspierać pierwszy skład Rawy. Czyli jeśli nie będzie ludzi, to wtedy Dziady wspierają Rawę. Ale myślę, że to bardziej lokalni ludzie z Katowic, chociaż kto wie? To oznacza, że nie wystartujemy w żadnych rozgrywkach PZBall do końca 2027 roku. Pierwsze 1,5 roku będziemy po prostu grać mecze towarzyskie i brać udział w jakiś towarzyskich turniejach baseballowych. To będzie też dobry okres aby sprawdzić jak to wszystko będzie działać i czy my sami będziemy mieć zawsze ludzi na mecze. Na tej podstawie, być może w 2028 roku Dziady Katowice wystartują w Polskiej Lidze Baseballu II Dywizji. Na ten moment, postanowienia są takie, że wszelkie opłaty będziemy musieli pokrywać sami, tzn. koszt sędziów, opieki medycznej, ewentualnych wyjazdów na mecze, itp. Jedyne co nam da klub to boisko i sprzęt.
Podjarka jest duża i plany są duże. Na przyszły sezon planujemy zrobić jerseye i czapki. Poza tym być może przywdziejemy czarne spodnie. Zobaczymy jak to wszystko się potoczy. W zamyśle chcemy po prostu dobrze się bawić grając w baseball, bez napinki. Trochę mi to przypomina moje podwórkowe granie. Oczywiście chcemy wygrywać, ale nikt się też nie napina na to, że będziemy najlepsi w kraju. Planujemy też akcje typu, np. 9 zmianowy mecz gdzie co 1 zmianę zmieniamy się pozycjami i w tej sposób każdy zagra wszędzie. Pomysłów jest mnóstwo i przede wszystkim na ten moment motywacja jest ogromna. Byliśmy już chyba po prostu zmęczeni tą "poważną" grą z nieokiełznanymi młodymi graczami i do tego z mocno zaangażowanym trenerem, który czepiał się naszych wyuczonych być może złych nawyków. Ciężko te nawyki zmienić po tylu latach gry. A my chcemy po prostu się cieszyć grą. Make Baseball Great Again.
Dość nieoczekiwanie okazało się, że debiut nowej drużyny Dziady Katowice będzie miał miejsce w niedzielę 12 lipca w Katowicach. Sytuacja była szybka i dość komiczna. Jakaś grupa emerytów z USA jest na wakacjach w Polsce i wysłała zapytanie do Kings Kraków o mecz baseballowy. Ponieważ Kraków nie ma boiska, zgłosił się do Rawy. Pani prezes zdecydowała, że to idealna okazja na debiut Dziadów. I tak wstępnie został zaplanowany mini turniej baseballowy w Katowicach w najbliższą niedzielę. Zaproponowałem, aby grać 6 zmian lub limit czasowy 2 godziny, aby to jakoś z sensem rozplanować. Propozycja została zatwierdzona. Nie potrzebujemy tak długiej rozgrzewki (na mecze pierwszej drużyny czasami spotykaliśmy się 3h przed meczem). Nam wystarczy godzina przed na przygotowanie boiska i rozgrzewkę i jazda. Mamy 11 osób na debiutancki mecz. Już nie mogę się doczekać! Na pewno pojawi się relacja z tego historycznego wydarzenia.
Co do nazwy Dziady Katowice - z początku byłem sceptyczny, choć większość grupy była za. Jednak po namyśle także się do niej przekonałem. Przede wszystkim, możemy się odnosić do fantastycznej powieści Adama Mickiewicza - Dziady.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz