piątek, 17 października 2014

Przed najważniejszymi meczami w sezonie

Już jutro wyruszamy do Miejskiej Górki, aby na spokojnie zajechać, przenocować, wypocząć i mieć siły na niedzielne pojedynki. Play offy pierwszej ligi rozegrane zostaną w niedzielę 19 października. Oto dokładne godziny meczy:

Miejska Górka, godz. 9.30 „DEMONY” Miejska Górka – „FENIKSY” Warszawa
Miejska Górka, godz. 12.15 „RAWA” Katowice – „DEMONY” Miejska Górka

Miejska Górka, godz. 14.45 „FENIKSY” Warszawa – „RAWA” Katowice
sędziują: Łukomski Rafał, Musiałek Marcin, zapisowy: Langner Natalia.
Jeżeli chodzi o moją predyspozycję to było całkiem nieźle w zeszłym tygodniu, ale ostatnio wszystko osłabło... W tym tygodniu mieliśmy tylko dwa treningi (jeden odwołany z powodu deszczu) i już nie szło mi tak dobrze. Mam nadzieję, że wróci optymalna forma na najważniejsze dwa mecze w tym sezonie. W drużynie też nie jest najlepsza sytuacja. Na play offy jedziemy w 9-osobowym składzie i będą to niesamowicie ciężkie pojedynki, ale jestem dobrej myśli i wychodzę na boisko z wiarą w zwycięstwa. Ostatnio miałem też sporo problemów osobistych i one również mogły rzutować na moją nico ospałą grę na ostatnich treningach. Często również po samej jeździe na mecz (kilkaset kilometrów z rana) łapała nas jakaś dziwna zamuła, którą potem odczuwaliśmy na boisku, np. podczas odbijania. Dlatego też na najważniejsze mecze sezonu jedziemy dzień wcześniej, aby spokojnie się wyspać i dobrze wypocząć.

Smaczku całemu wyjazdowi dodaje fakt, iż nigdy do tej pory nie byłem, ani nie grałem na boisku w Miejskiej Górce. To ostatni w pełni baseballowy obiekt w Polsce na którym nie grałem.

poniedziałek, 13 października 2014

Stal Kutno Mistrzem Polski 2014!


W minioną sobotę, Stal Kutno pokonali drużynę KSB Wrocław 5:3, tym samym zdobywając tytuł Mistrza Polski 2014. Reprezentanci Kutna wygrali rywalizację 3:0 w meczach. A tak przedstawiają się lokaty poszczególnych drużyn ekstraligowych na koniec sezonu:
1. Stal Kutno
2. KSB Wrocław
3. Dęby Osielsko
4. Gepardy Żory
5. Centaury Warszawa
6. Silesia Rybnik

Warto dodać, że drużyna Diamonds Warszawa zdobyła również Puchar Polski 2014!
Mistrzem polskiej ligi softballu została drużyna Diamonds Warszawa, która zdeklasowała rywali wygrywając wszystkie mecze w sezonie! A tak przedstawia się tabela polskiej ligi softballu po sezonie 2014:
1. Diamonds Warszawa
2. Szóstka Brzeg
3. Stal Kutno
4. Hrabiny Wrocław.

Czy to koniec sezonu? Ależ skąd! 

Nie wiedzieć czemu finały I ligi baseballu rozegrane zostaną 19 października w niedzielę w Miejskiej Górce (według terminarza powinny być 11-12 październik). Prawdopodobnie udam się tam już w sobotę, aby dobrze wypocząć na najważniejsze mecze w sezonie. Dodatkowym smaczkiem jest fakt, iż będzie to moje pierwsze spotkanie z boiskami w Miejskiej Górce. To już chyba ostatni baseballowy obiekt w Polsce na jakim jeszcze nie grałem.

Natomiast turniej finałowy ŚLB ma się odbyć w niedzielę 26 października. Nie wiem dlaczego nie można tego było rozegrać wcześniej (choćby 11-12) i nie wiem jak organizatorzy zamierzają "zmieścić" 4 mecze w jeden dzień, zwłaszcza że z soboty na niedzielę (26 października) przestawiamy zegarki o godzinę, więc ciemno będzie się już robić około godziny 17. Ale zobaczymy jak to będzie.

W Major League Baseball zacięta rywalizacja o wejście do wielkiego finału. Obstawiam finał Kansas City Royals - San Francisco Giants i kibicuję Kansas City Royals w finale, choć mogą mieć ciężką przeprawę. Natomiast w japońskiej NPB rozpoczęła się Climax Series, jednak ciężko mi tam obstawiać kogokolwiek, bo za mało znam tą ligę.

poniedziałek, 6 października 2014

Brooklyński sierpień (1993)

Autor: Stephen King
Tytuł oryginału: Brooklyn August
Rok wydania w Polsce: 1995
Format: ---
Oprawa: ---
Liczba stron: 2
Wydawca: Prima

Najlepiej będzie jeśli wiersz ten zamieszczę tutaj i każdy sam sobie przeczyta i oceni. Mnie się podobał, pomimo iż tłumaczenie nie oddaje go w pełni. 

Na Ebbets Field rośnie trawa
(gdzie władał Alston)
nad rzędem rząd
kiedy oś dnia przechodzi w zmierzch
wciąż ich widzę, czuję ciężką, zieloną woń
świeżo skoszonej trawy:
w gasnącym blasku dnia
z prawego zapola
zalanym nagle strumieniem światła
reflektorów otoczonych wirującymi batalionami
chrząszczy z nocnej zmiany.
Na miejscach po siedemdziesiąt pięć centów starcy i
taksówkarze,
co swoją zmianę już odrobili,
z kartonowych kubków piją piwo.
To Flatbush jest tak prawdziwe i aksamitne jak ulice
Harlemu w czerwcu pięćdziesiątego szóstego,
gdy w każdej grającej szafie królował jive.
Ebbets Field rozmyte deszczem
i ławki puste, nad rzędem rząd.
Hodges pochylony nad pierwszą, rękawica w przedzie,
sięga piłki z trzeciej, skąd cisnął ją Robinson,
pole wybicia spowite upiornym światłem,
co sączy się z nieba piątkowego zmierzchu
(Musiał trafił od razu, Flatbush przywalił 2).
Newcombe ciężko wlecze się pod prysznic
w prysznicu popcornu i nagłówków gazet.
Teraz Carl Erskine próbuje rzucić mocno, ale
Johnny Podres oraz Ciem Labine już się grzeją -
może nie wypali? -
(choć, jak wiesz, każdy z nich walnąć tak potrafi).
Na Ebbets Field przychodzą i odchodzą,
biorą punkt za punktem, ślą za ciosem cios,
ktoś prosi o czas w drugiej połowie piątej zmiany,
ktoś z prawej rzuca pusty kubek,
Sandy Amoros gniecie go i bez słowa
wręcza porządkowemu, co żuje Maił Pouch,
a z tłumu bezimiennych kibiców ku obu
zespołom lecą brooklyńskie, soczyste wyzwiska.
Na lewo od drugiej bazy Pee Wee Rees zgina kolana,
Campanella daje znak.
Widzę to wszystko przez zamknięte oczy.
Czuję zapach smażonych frankfurterów.
Widzę śmieci na polu o ósmej wieczorem
i niebiańskie cienie idącego zmierzchu,
jak płyną nad misą stadionu razem z aniołami.
A Erskine staje, bierze zamach i rzuca nisko w strefie
strajku.

wtorek, 30 września 2014

Słowo na październik

Dziś ostatni dzień września. Oznacza to, że pozostał nam już tylko miesiąc sezonu baseballowego. Jednak nie ma co się załamywać (na to też przyjdzie czas), tylko trzeba jak najlepiej wykorzystać pozostały czas. W ostatni weekend (26-28 września) wraz z drużyną Rawy Katowice byłem na obozie w Żywcu, który miał za zadanie przygotować nas na play offy I ligi oraz turniej finałowy ŚLB. W sobotę pogoda była fatalna i trenowało się ciężko, bo było bardzo ślisko. Natomiast w niedzielę było już słonecznie i mogliśmy przećwiczyć wiele aspektów gry.

W Bełchatowie wciąż korzystamy z uroków dobrej pogody i nieprzerwanie od 11 sierpnia ćwiczymy 3 razy w tygodniu (jeśli pogoda pozwala). Zamierzamy "pociągnąć" 3-dniowy tryb treningowy do końca października, zwłaszcza że pojawiła się szansa jeszcze na jeden mecz/dwumecz z Pasikonikami Warszawa na koniec miesiąca, ale za wcześnie aby o tym pisać coś więcej, bo to jeszcze nic pewnego.

Co słychać w Polskiej lidze? 
Po bardzo zaciętych pojedynkach KSB Wrocław pokonali w meczach Gepardy Żory 3:2, a Stal Kutno pokonali Dęby Osielsko 3:2 i w ten sposób w najbliższy weekend rozpocznie się końcowa rywalizacja. W tym sezonie o mistrzostwo Polski zmierzy się KSB Wrocław ze Stalą Kutno, a w meczu o 3 miejsce Gepardy Żory z Dębami Osielsko.

Wciąż nie wiadomo co z finałami pierwszej ligi baseballu. Z tego co obecnie słyszałem drużyna Yankees Działdowo wycofała się z rozgrywek (mieli sporo zaległych meczy i raczej nie zdążyli by ich rozegrać). Wg. oficjalnego terminarzu play offy miały się odbyć 11 października. Wg. najnowszych nieoficjalnych doniesień słyszałem, że odbędą się 18 października i prawdopodobnie wezmą w nich udział tylko 3 drużyny: Demony Miejska Góra, Feniksy Warszawa i Rawa Katowice (Gepardy Żory II nie wezmą udziału w play offach, bo i tak nie mogą awansować do Ekstraligi). Miejscem rozgrywek play off była by Miejska Góra. Bardzo by mnie to cieszyło, bo nie dane mi było jeszcze tam grać.

Finałowy turniej Śląskiej Ligi Baseballu miał się odbyć 18 października, jeśli jednak potwierdziły by się nieoficjalne informacje, jako by play offy I ligi były 18. to pewnie ŚLB została by przeniesiona. Na kiedy? Mam nadzieję, że tydzień wcześniej, czyli właśnie 11 wrzesień.

Pojawiła się szansa meczu lub dwumeczu KSSP Bełchatów z Pasikonikami Warszawa. Było by to spotkanie na zakończenie sezonu. To jeszcze nic pewnego, ale za wstępny termin przyjęliśmy 25 lub 26 październik. Optymalnym miejscem rozegrania sparingu było by Kutno, ale to także nic pewnego. Mam nadzieję, że się uda!

Co słychać w MLB?
Seattle Mariners... nie udało się... Przed ostatnią kolejką sezonu zasadniczego Seattle Mariners tracili do Oakland Athletics 1 mecz. W przypadku gdyby Mariners wygrali, a Athletics przegrali, obie drużyny miały by taki sam bilans i o to kto zmierzy się w meczu o dziką kartę (z Kansas City Royals) zdecydował by dodatkowy mecz pomiędzy nimi. Mariners wprawdzie wygrali, ale Athletics także i w ten sposób nadzieja Mariners na play offy umarła. A było tak blisko... Może za rok!

W meczach o Dziką Kartę AL dziś zmierzy się Kansas City Royals z Oakland Athletics. Natomiast w NL zmierzy się San Francisco Giants z Pittsburgh Pirates.
Do play offów jako mistrzowie dywizji wyszli z AL: Baltimore Orioles, Detroit Tigers, Los Angeles Angels. Natomiast z NL: Washington Nationals, St. Louis Cardinals oraz Los Angeles Dodgers. 

---

Podsumowując - trenujemy wciąż solidnie na ten koniec sezonu. Najbliższy weekend jest "wolny". Później mam nadzieję, że 2 weekendy rozgrywek (play offy I ligi i finały ŚLB), a w ostatni weekend października mam nadzieję, że ostatni mecz sezonu: KSSP Bełchatów - Pasikoniki Warszawa. Do tego dochodzą nieprzespane noce z powodu finałów Major League Baseball.

Lubię październik :)

poniedziałek, 29 września 2014

Pałka niżej (1993)

Autor: Stephen King
Tytuł oryginału: Head down
Rok wydania w Polsce: 1995
Format: ---
Oprawa: ---
Liczba stron: ok. 50
Wydawca: Prima

Opowieść o drużynie baseballowej w Bangor.
Stephen King jest wielkim fanem baseballu, w szczególności drużyny Boston Red Sox. King był trenerem drużyny syna Owena Bangor West team i poprowadził ją do Mistrzostw Małej Ligi stanu Maine w roku 1989. To doświadczenie zaowocowało esejem Pałka niżej, które ukazało się najpierw w magazynie New Yorker, a później w zbiorze opowiadań Marzenia i koszmary. King uważa „Head Down” za jeden ze swoich najlepszych tekstów opartych na faktach.

Udało mi się niedawno przeczytać ten esej i jest świetny! Momentami można się pogubić zwłaszcza z początku, bo występuje zbyt wiele postaci, ale po kilkunastu stronach jest już ok i lektura niezwykle wciąga. Powiem więcej, miałem ochotę obejrzeć mecz małej ligi po lekturze tego eseju.