poniedziałek, 4 października 2021

Kolejny krok ku play-off

W piątek, 1 października podjechałem do Piotrkowa Trybunalskiego, skąd zgarnęli mnie koledzy i razem ruszyliśmy w stronę Białegostoku. Z racji odległości (zwłaszcza z Katowic) na ten wyjazd musieliśmy wyjechać już w piątek i nocować, aby być wypoczętym podczas meczy. Na miejscu jesteśmy po 23, więc w miarę dobra godzina. Komfortowy nocleg, rano śniadanie i ruszamy na boisko (~30km) dość dzikimi drogami wśród pól i lasów (widzieliśmy łosia, sarnę i zająca w nocy  w trakcie jazdy na nocleg). 

Docieramy do Złotorii, gdzie swoje mecze domowe rozgrywają Lisy Białystok. Boisko piłkarskie dostosowanie do baseballu (z górką miotacza). Próbowałem sobie przypomnieć kiedy ostatni raz grałem na boisku piłkarskim i... nie byłem w stanie. Dlatego teraz sprawdziłem i wychodzi na to było to w maju 2016 roku w Warszawie na meczu KSSP - Pasikoniki Warszawa. 5 lat udawało się grać zawsze na boiskach baseballowych (lepszych czy gorszych), ale baseballowych. Tym bardziej to dość ciekawe doświadczenie po takiej przerwie. Ale od początku. 

poniedziałek, 27 września 2021

Rawa zaskoczyła

 

Wczoraj, 26 września w Miejskiej Górce miał miejsce mój debiut po powrocie do Rawy Katowice. Jednocześnie był to debiut nowych jerseyów Rawy, które możecie zobaczyć na zdjęciu obok. Rawa notuje jak na razie bardzo dobre wyniki w Bałtyckiej Lidze Baseballu, ale to Demony do tej pory byli niepokonani w BLB. 21 meczy bez porażki. Logiczne więc, że wszyscy skazywali nas na porażkę. Sami jednak jechaliśmy z bojowym nastawieniem. Plan minimum - 1 zwycięstwo. Plan maximum - 2 zwycięstwa. Paka była dość mocna. Sporo nowych twarzy w stosunku do poprzednich  lat, gdy reprezentowałem barwy Rawy. Ale zacznijmy od początku.  

wtorek, 14 września 2021

15 lat Rawy Katowice

To już drugie 15-lecie klubu jakie świętuję w tym roku. 23 maja 2021 świętowaliśmy 15. urodziny KSSP Bełchatów, a w ubiegły piątek, 10 września pojechałem do Katowic na imprezę z okazji 15. urodzin Rawy Katowice. Jak już wiecie z ostatniego wpisu - od sezonu BLB 2021/2022 przechodzę do Rawy Katowice i to ich barwy będę reprezentował w najbliższych latach. 

Impreza bardzo udana, pojawiło się wiele osób i działaczy, pojawiło się wiele osób z dawnych lat, które już nie grają aktywnie. Była szansa na wiele rozmów, wspomnień i planów. Generalnie świetne wydarzenie, a o tym, że było naprawdę świetnie, niech świadczy fakt, iż wróciłem po godzinie 5 rano. Nocleg miałem zapewniony, więc generalnie była bajka. 

W sobotę na rozruszanie jeszcze przed moim powrotem, zrobiliśmy trening odbijania na tunelu. Tunel to chyba najlepsza inwestycja do treningu odbić jaką powinna zrobić każda drużyna. 

czwartek, 2 września 2021

Nowa, stara drużyna!

Czas rozwiać wszelkie wątpliwości, jeśli chodzi o moją grę w nadchodzącym sezonie BLB 2021/2022. Jak już wiecie sezon BLB 2020/2021 był moim ostatnim w barwach Piratów Władysławowo (przynajmniej na najbliższy okres). Pożegnalne spotkanie, jak się okazało pożegnalny mecz KSSP Bełchatów ze wsparciem składu Piratów miał miejsce miesiąc temu. 

Jednak to,  że po przeszło 10 latach gry w Piratach, zdecydowałem się opuścić szeregi tej drużyny - nie znaczy,  że kończę z baseballem. Zamierzam grać dalej, póki organizm jest w stanie grać na "zadowalającym" poziomie. Nie przechodzę również do żadnej nowej drużyny z którą nigdy nie miałem do czynienia, bo właściwie powracam... powracam po kilku latach przerwy do RAWY KATOWICE, tym razem na dłużej. 

środa, 11 sierpnia 2021

Ostatni mecz z Piratami Władysławowo?!?

31 lipiec 2021 - to wyjątkowy dzień, bowiem właśnie wtedy na boisku domowym we Władysławowie rozegram prawdopodobnie ostatnie mecze w karierze z Piratami Władysławowo. Oczywiście jest jeszcze szansa, że zagram kiedyś towarzysko czy coś, ale na stałą grę raczej nie ma szans, no chyba że bym się przeprowadził bardziej na północ Polski. 

Decyzja podjęta z bólem serca, ale była konieczna, co uświadomiłem sobie po pierwszym samotnym wyjeździe do Władysławowa na mecze ligowe BLB. Arek - wieloletni kompan wprawdzie oficjalnie nie zakończył kariery, ale jak stwierdził będzie jeździł rzadziej. Co postawiło mnie pod ścianą, bo zostałem sam, a samotna podróż do Władka to prawie 1000km, nie wspominając o tym, że podróż w pojedynkę jest męcząca i niebezpieczna, bo łatwo zasnąć za kierownicą. Ale o tym wszystkim już wspominałem. 

Rozważałem jeszcze jeden scenariusz, że będę jeździł tylko na mecze wyjazdowe i czasami na mecze domowe do Władka, ale to by nie zdało egzaminu - nie wytrzymał bym i skończyło by się na tym, że był bym na wszystkich meczach. Tak więc nie oglądając się na innych, musiałem podjąć ostateczną i jedyną odpowiednią decyzję dla siebie samego. Czas zmienić barwy. Dojazdy do Osielska na mecze domowe były jeszcze akceptowalne (~270km; ok. 3h drogi). Do Władka już niestety jest ~450km i 5-6h drogi.